APEL I DEKLARACJA W SPRAWIE REFORMY MEDIÓW PUBLICZNYCH

Szanowni Państwo,

Publikujemy apel do polityków, który powstał w gronie ekspertów medialnych i przedstawicieli organizacji ( w tym Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego). Grupa ta pracuje przy wsparciu organizacyjnym Fundacji Batorego nad projektem ustawy reformującej media publiczne. Bazą tej pracy są założenia przygotowane przez zespół pod kierownictwem Jana Dworaka.

W ostatnich latach powstało kilka projektów ustaw medialnych. Wiele z nich dąży do odpolitycznienia mediów publicznych i zwiększenia wpływu obywateli na media. Najlepszym sposobem porozumienia jest wspólna praca przy wyborze najlepszego rozwiązania.

Mocno zaawansowanym i odpowiadającym w dużej mierze postulatom odpolitycznienia mediów jest właśnie tzw. projekt Dworaka. Niemniej  rozpatrzone powinny być wszystkie propozycje, ponieważ każda z nich może wnieść do tej reformy istotne elementy dla społeczeństwa obywatelskiego.

Organizacje i osoby chcące dołączyć do apelu prosimy o przesłanie deklaracji na adres:  apel@radiowcy.org.pl
Podpisy będziemy sukcesywnie umieszczać na naszej stronie.

W imieniu sygnatariuszy Apelu
Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

 

APEL I DEKLARACJA W SPRAWIE REFORMY MEDIÓW PUBLICZNYCH

 

Szanowne Panie i Panowie Posłanki, Posłowie oraz Senatorki i  Senatorowie

Apelujemy o jak najszybsze rozpoczęcie prac nad prawną reformą mediów publicznych.

Apelujemy, by do prac tych włączyć byłych oraz obecnych dziennikarzy mediów publicznych, rekomendowanych przez stowarzyszenia i związki zawodowe.

Apelujemy, by w pracach nad nowym ładem medialnym brały udział organizacje obywatelskie, które walczyły o odpolitycznienie mediów publicznych.

Apelujemy, by sięgnąć do wiedzy i doświadczenia przedstawicieli środowiska akademickiego i organizacji pozarządowych. Z niepokojem przyjmujemy fakt, że w przestrzeni medialnej pojawiają się wypowiedzi przedstawicieli rządowej koalicji w sprawie nowej ustawy medialnej, lecz nic nie wiadomo, by podjęto działania, w celu  włączenia w te prace szerokie spektrum przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.

Niektóre z Państwa partii dysponują już gotowymi opracowaniami na temat funkcjonowania mediów publicznych w przyszłości. W Sejmie i Senacie podejmowano prace nad kilkoma projektami ustaw medialnych – nie zaczynamy więc od zera.

Przypominamy deklaracje zawarte w programach wyborczych, które skłoniły Obywateli do powierzenia Wam ich głosów 15 października 2023 roku.

Koalicja Obywatelska:

Odpolitycznimy i uspołecznimy media publiczne. (100 konkretów – program Koalicji Obywatelskiej 2023)

Trzecia Droga – Polski 2050 i PSL:

Wierzymy w misję publiczną mediów – i chcemy, aby ponownie mogły ją pełnić. Naprawa TVP, zmiana sposobu jego finansowania – w tym likwidacja abonamentu – to tylko kilka z szeregu kroków, które podejmiemy, aby zagwarantować wolne od partyjnych wpływów media publiczne.  (Program wyborczy Polska 2050, 2023)

Usuniemy politycznych nominatów ze spółek i urzędów, zastąpimy ich fachowcami – koniec upartyjniania państwa […] ograniczymy rozbuchane wydatki na TVP i odpartyjnimy media publiczne. (Wspólna Lista Spraw, deklaracja komitetu wyborczego Trzecia Droga, 2023)

Bezpartyjne Media Publiczne w rękach Organizacji Pozarządowych. Zarządzanie mediami publicznymi powinno się znaleźć w rękach organizacji pozarządowych. Tylko bezstronne media są w stanie obiektywnie relacjonować rzeczywistość, efektywnie propagować kulturę i dbać o tożsamość narodową. (Program PSL, 2023)

Nowa Lewica:

Stworzymy profesjonalne, pluralistyczne media publiczne o ustalonych standardach prowadzenia zrównoważonej debaty publicznej. Stworzymy transparentny system rekomendacji i wyboru osób pełniących funkcje nadzorcze w mediach publicznych – zapewniający udział w tym procesie organizacjom społecznym. (Program wyborczy KW Nowa Lewica 2023)

 Tym razem nie może skończyć się na sloganach. To, co spotkało media publiczne najpierw po 2005 roku, a potem po roku 2015 potwierdza, że tylko skuteczne odseparowanie mediów publicznych od polityków zagwarantuje im pluralizm, rzetelność i obiektywizm oraz możliwość realizacji misji. Wierzymy,  że media publiczne są potrzebne i że można je uratować.

Już przed 2010 rokiem zarówno środowiska dziennikarskie, jak i organizacje obywatelskie wielokrotnie ostrzegały, że istniejące regulacje prawne nie zapewniają mediom publicznym niezależności – przeciwnie, uzależniają od aktualnie rządzących, wymuszają uległość i sprzyjają zawłaszczaniu przez pozbawione skrupułów ugrupowania polityczne. Powstało  wtedy kilka projektów ustaw, które różnymi sposobami ograniczały potencjalnie szkodliwy wpływ partii politycznych na media publiczne, jednak zostały one zignorowane.

Jako przedstawiciele organizacji zawodowych i społecznych oraz nieformalnych grup obywatelskich znamy i rozumiemy te projekty, dysponujemy również założeniami innych projektów – dostosowanych do rzeczywistości ery cyfrowej oraz trudnych realiów spolaryzowanego społeczeństwa. Prace nad nimi są zaawansowane, a wiele kwestii zostało już wnikliwie przeanalizowanych oraz poddanych środowiskowej i publicznej debacie. W wielu kwestiach różnimy się, jednak jesteśmy przekonani, że możemy osiągnąć kompromis dla większego dobra wspólnego.

Jako sygnatariusze apelu popieramy to, by za podstawę do rozpoczęcia pracy nad nowym prawem medialnym wziąć projekt “Media obywatelskie – założenia ustawy o mediach służby publicznej” opracowywany przez zespół pod kierownictwem Jana Dworaka.

Apelujemy o uwzględnienie w pracach nad rozwiązaniami ustawowymi wszelkich regulacji i rekomendacji unijnych oraz międzynarodowych, dotyczących mediów publicznych.

Apelujemy do wszystkich polityków o samoograniczenie – będzie to miarą dojrzałości naszej demokracji.

Deklarujemy, że jesteśmy gotowi natychmiast przystąpić do prac nad nową ustawą medialną.

Podpisani deklarują, że w chwili przyjęcia nowego prawa o mediach publicznych nie potraktują wspólnej misji jako zamkniętej. Dobre prawo jest warunkiem sine qua non zdrowych instytucji społecznego komunikowania. Nie jest jednak warunkiem wystarczającym. Będziemy wspólnie monitorować sytuację i pracować nad koniecznymi rozwiązaniami organizacyjnymi. Niniejszą deklarację należy traktować jako wyraz woli utrzymania niezależnej i wewnętrznie zróżnicowanej instytucji obserwacji i współtworzenia rzeczywistości świata mediów należących do obywateli i powołanych do służby obywatelom.

Warszawa, 31 stycznia 2024 r.

Sygnatariusze:

Towarzystwo Dziennikarskie

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej

Obserwatorium Wyborcze

Nieformalna grupa facebookowa ” Telewizja Polska to my – prawdziwe 70-lecie” zrzeszająca ponad 800 byłych i obecnych pracowników i współpracowników TVP

Fundacja Demokratyczne Obywatelskie Media „DOM”

“My Obywatele Unii Europejskiej” Fundacja im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego

Obywatele RP

Video-KOD Sieciowa Telewizja Obywatelska

Fundacja Otwarty Dialog

Stowarzyszenie Europejska Demokracja – Nadzieja i Otwartość (SEDNO)

 

 

APEL STOWARZYSZENIA DZIENNIKARZY I TWÓRCÓW RADIA PUBLICZNEGO

 

Apelujemy do polityków, aby opuścili siedziby mediów publicznych okupowane w ramach “interwencji poselskiej”. Telewizja Polska, Polskie Radio i Polska Agencja Prasowa są własnością całego społeczeństwa, a nie polityków! Protestujemy przeciwko destabilizowaniu pracy dziennikarzy i poddawaniu ich politycznej presji.

Od kilku dni trwa “interwencja poselska” polityków niegodzących się na zmiany w mediach publicznych. Forma tej interwencji wykracza daleko poza zasady przewidziane w prawie.  Budynki mediów publicznych stały się miejscem politycznej walki. Często dochodzi do przemocy.

Uniemożliwiana lub utrudniana jest praca dziennikarzy.

Sposób, w jaki minister kultury zmienił kierownictwa mediów publicznych, stał się przedmiotem sporu polityków. Dziennikarze jednak nie mogą być zakładnikami konfliktu politycznego. Akcje prowadzone przez polityków w tej sprawie powinny toczyć się z dala od budynków i redakcji mediów publicznych. Spór ten powinien przynieść rozwiązania, które przywrócą mediom publicznym należny szacunek i zaufanie ich odbiorców: odizolują je od wpływów politycznych i zapewnią warunki do rzetelnego wypełniania misji w dziedzinie informacji, debaty publicznej i kultury. Oczekujemy rozwiązań określających apolityczny mechanizm wyłaniania kierownictw poszczególnych spółek. Oczekujemy wprowadzenia w życie zasad finansowania niezależnych od układu politycznego, pozwalających na realizację zadań mediów publicznych.

Apelujemy o jak najszybsze uchwalenie nowej ustawy o mediach publicznych, która będzie gwarantowała im bezpieczeństwo i apolityczność i która będzie przystawała do rzeczywistości medialnej XXI wieku.

Manifestacje i wiece polityczne w budynkach mediów publicznych pogłębiają jedynie niepewność ich funkcjonowania, a także zaogniają sytuację. To nie służy rzetelnej debacie o mediach publicznych wypełniających swoje obowiązki wobec czytelników, słuchaczy i widzów.

 

Członkowie Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Warszawa, 28 grudnia 2023 r.

Media robią dziennikarze. Muszą zostać odpolitycznione.

Media robią dziennikarze. Nie ma powrotu do starego. Media publiczne trzeba zbudować na nowo. Muszą zostać odpolitycznione. Uważamy, że nie powinni nimi kierować ani politycy ani dziennikarze z przeszłością polityczną. I proces zmian w tym duchu trzeba zacząć od zaraz, bez usprawiedliwiania się okresem przejściowym, niezależnie od działań, na jakie zdecyduje się nowy rząd demokratycznej opozycji.

Decydujący głos w sprawie funkcjonowania mediów publicznych powinni mieć dziennikarze, eksperci, praktycy, twórcy z doświadczeniem menedżerskim. Tylko wtedy pojawi się szansa na uratowanie idei mediów publicznych zrodzonej w czasie przemian ustrojowych po 1989 roku. Uważamy, że przetrwanie tej idei jest kluczowym filarem demokracji.

Przypominamy, że partie tworzące demokratyczną opozycję zobowiązały się w programach wyborczych do naprawy i odpartyjnienia mediów publicznych oraz poddania ich kontroli społecznej, między innymi przez włączenie obywateli w wybór kierownictwa tych mediów.

Media publiczne muszą mieć przejrzystą strukturę, transparentne zasady funkcjonowania i stabilne finansowanie. Nie mogą ścigać się z mediami komercyjnymi o dostęp do „tortu reklamowego” czy uzależniać swojego powodzenia od wyników słuchalności i oglądalności. To nie te wskaźniki ani też dochody z reklam są dla mediów publicznych kluczowe. Kluczowe są prestiż i wiarygodność.

Apelujemy do przedstawicieli demokratycznej opozycji o samoograniczenie w kwestii kontroli mediów. Dotychczasowe doświadczenie nie pozostawia wątpliwości, że wpływ polityków na media osłabia je i pozbawia wiarygodności.

Jako byli i obecni dziennikarze Polskiego Radia, którzy boleśnie doświadczyli tego wpływu, mamy prawo się tego domagać.

Członkowie Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Zarząd Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu 3 Polskiego Radia

 

Warszawa, 23 października 2023

 

Oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Tomasz Duklanowski, zajmujący stanowisko redaktora naczelnego Radia Szczecin, pod koniec grudnia 2022 roku opublikował materiał umożliwiający zidentyfikowanie nieletnich ofiar przestępcy seksualnego. Stało się to mimo utajnienia procesu przez sąd, który skazał sprawcę na bezwzględne więzienie. Jednak i dziennikarze, i internauci mogli bez większego wysiłku wskazać dane ofiar i ich matki, osoby pełniącej funkcję publiczną. Półtora miesiąca później jeden ze skrzywdzonych nastolatków stracił życie. Prokuratura poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie doprowadzenia go do samobójstwa.

Uważamy, że w mediach nie ma miejsca dla osób łamiących elementarne zasady etyki dziennikarskiej, a Tomasz Duklanowski złamał zasadę fundamentalną: granice wolności słowa wyznacza dobro osoby pokrzywdzonej. Prawdziwy dziennikarz nie opublikowałby materiału przyczyniającego się do wtórnej wiktymizacji ofiary przestępstwa seksualnego.

W tej sytuacji milczenie oznacza przyzwolenie na zło.

Nie mamy wątpliwości, że do tej tragicznej sytuacji doprowadzili pośrednio politycy, tworząc po 2015 roku media dyspozycyjne wobec siebie i logiki walki partyjnej. Rząd PiS uczynił z mediów publicznych kanały dystrybucji treści na partyjne żądanie, nawet jeśli to dziennikarze i pracownicy mediów są ostatecznie odpowiedzialni za przekaz i etyczną stronę publikacji.

Jeśli media publiczne, od kilku lat poddawane intensywnym naciskom politycznym, mają znów służyć dobru publicznemu, a nie dbać o dobro partii rządzącej, będąc instrumentem brudnej walki politycznej, w pierwszej kolejności nadzór właścicielski musi zostać oddzielony od codziennej pracy redakcji.

Za ostateczną treść publikacji muszą być odpowiedzialni wydawcy i dziennikarze – tacy, którzy znają zasady etyki zawodu i mają odwagę stosować je w życiu publicznym. Domagamy się wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby lub osób, które ułatwiając identyfikację pokrzywdzonego, mogły przyczynić się do jego śmierci.

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Warszawa, 6 marca 2023 r.

Politycy: zostawcie media !

Zwracamy się do polityków, zarządów spółek skarbu państwa i wszystkich, którzy mają wpływ na funkcjonowanie ładu medialnego w Polsce, aby szanowali podstawowe prawa jakimi rządzi się wolna prasa na świecie: bezstronność i niezależność od polityków.

Dziennikarze nie mogą być jednocześnie i niezależni, i pod politycznym wpływem. Dlatego nie przekonują zapewnienia prezesa Orlenu Daniela Obajtka (w wywiadzie dla RMF FM, 8.12), że nie będzie ingerencji w dziennikarskie treści w przejętych gazetach regionalnych. Zrozumienie i poszanowanie niezależności dziennikarskiej zobowiązuje polityków do takiego budowania państwa, by wpływy polityczne od mediów oddalać, a nie odwrotnie. Tymczasem nie dość, że w stosunku do mediów publicznych – będących własnością całego społeczeństwa – bliskość polityczna przerodziła się w propagandę, to jeszcze wmawia się, że tego wymaga pluralizm na rynku. Choć nie stawiamy znaku równości między ofensywą medialną państwowego giganta paliwowego, a jedną wypowiedzią, to z niepokojem przyjmujemy wypowiedź prezydenta Rafała Trzaskowskiego w Radiu Zet 10.12 o współpracy z „niezależnymi dziennikarzami”. Cieszymy się, że wyjaśniając swoją wypowiedź prezydent Warszawy ustami swojej rzeczniczki opowiedział się za wolnymi mediami. Chcemy podkreślić, że od wszystkich polityków oczekujemy budowania warunków dla bezstronnego dziennikarstwa a nie przejmowania inicjatywy medialnej. Nawet jeśli przekaz przeradza się w propagandę, a fakty w kłamstwo, to sami dziennikarze muszą się z tym uporać poprzez swoje własne instytucje samoregulujące, a odbiorcy przez cywilne postępowania w sądach. Głos polityczny w mediach może wybrzmiewać, ale to dziennikarze muszą decydować, w jaki sposób.

Nie kradnijcie obywatelom mediów publicznych i nie zagarniajcie prywatnych. Swoją polityczną działalność w jasny sposób oddzielcie od mediów. Waszym zadaniem jest  zapewnienie nam wolności słowa i silnych demokratycznych instytucji, które będą miały na celu dobro obywatela nawet ponad waszym politycznym interesem. Zapewnijcie finansowanie mediów publicznych i nie mieszajcie się w ich pracę redakcyjną. Potraktujcie poważnie wasze podpisy pod Obywatelskim Paktem na rzecz Mediów Publicznych złożone 21 czerwca 2016 r. przed przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i przekażcie media publiczne pod społeczną kontrolę. Dalsze próby wikłania polityki i mediów tylko pogłębiają społeczne podziały i nie będą służyły budowaniu naszego państwa.

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Warszawa, 14.12.2020

Prosimy Rzecznika Praw Obywatelskich i Helsińską Fundację Praw Człowieka o ocenę zmian w radiowym kodeksie etyki

Szanowni Państwo,

Zwracamy się z prośbą o ocenę zgodności ostatnich zmian wprowadzonych przez zarząd Polskiego Radia S.A. do “Zasad Etyki Zawodowej” obowiązujących w Polskim Radiu, z Konstytucją RP, ustawą o radiofonii i telewizji oraz innymi przepisami i rekomendacjami, dotyczącymi mediów publicznych i wolności słowa.

zasady etyki PR

Uchwała-nr-176-VIII-2020-z-dnia-20-listopada-2020-roku

Zmiany, które zarząd Polskiego Radia S.A. wprowadził w listopadzie br. do uchwały z dnia 9 września 2004 roku w sprawie przestrzegania etyki zawodowej w Polskim Radiu – Spółce Akcyjnej oraz w sprawie powoływania Komisji Etyki Polskiego Radia – Spółki Akcyjnej, budzą nasze zaniepokojenie. Naszym zdaniem dokument ten jest od lat wykorzystywany przez władze Polskiego Radia w sposób wybiórczy. Niektóre zapisy były ignorowane – inne, wykorzystywane przeciwko dziennikarzom. Najnowsze zmiany są kolejnym krokiem, aby dziennikarzom uniemożliwić krytykę pracodawcy poprzez zablokowanie możliwości publicznego wypowiadania się poza anteną, także w mediach społecznościowych.

To próba wprowadzenia do obowiązujących w Polskim Radiu S.A. regulacji zapisów, które raz już stały się przedmiotem krytyki Rzecznika Praw Obywatelskich – chodzi o zarządzenie nr 4/VIII/2020 Prezesa Polskiego Radia Spółki Akcyjnej z 20 lipca 2020 roku. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, w liście do prezes Polskiego Radia ocenił, że zarządzenie zakazujące wypowiadania się pracownikom radia bez zgody rzecznika prasowego jest sprzeczne z zapisami Konstytucji i wniósł o zmianę zarządzenia. W odpowiedzi na list RPO, prezes zarządu PR SA oświadczyła, że „…akt prawa wewnętrznego dotyczy zasad kontaktowania się przez pracowników i współpracowników Polskiego Radia z prasą, radiem, telewizją, portalami internetowymi. Treść zarządzenia nie wpływa w żaden sposób na respektowaną przez Zarząd Polskiego Radia konieczność zagwarantowania pluralizmu w przekazie antenowym naszej spółki, ponieważ dotyczy wystąpień w innych mediach.”

Nowe zapisy zabraniają dziennikarzom już nie tylko krytykowania Polskiego Radia, ale także wypowiadania się na tematy, które nie muszą być związane z funkcjonowaniem radia.  Obowiązujące od 20 listopada 2020 roku nowe zapisy w sprawie przestrzegania etyki zawodowej stwierdzają, że „W celu dochowania lojalności wobec Polskiego Radia S.A. dziennikarz powstrzymać się od publikowania w Internecie opinii, komentarzy i informacji, których jednocześnie nie przedstawiłby podczas prowadzonej audycji (dotyczących w szczególności: polityki, spraw międzynarodowych, ekonomii, mediów, religii, etyki, działalności Polskiego Radia – S.A., życia społecznego, kwestii moralnych)”  a „Pracownicy Polskiego Radia S.A. nie powinni prowadzić w Internecie w tym w mediach społecznościowych oraz na portalach Polskiego Radia – S.A. i jego anten, jakiejkolwiek aktywności, która w jakikolwiek sposób mogłaby negatywnie wpłynąć na wizerunek Polskiego Radia S.A. lub podważałaby zaufanie do jego działalności jako nadawcy publicznego.” Ponadto, postanowienia owe mają mieć zastosowanie do aktywności pracowników prowadzonej nie tylko w ramach obowiązków służbowych ale poza ich zakresem.

Doświadczenie ostatnich lat dobitnie pokazuje, że wypowiedzi dotyczące w szczególności polityki, spraw międzynarodowych, ekonomii, mediów, religii, etyki, działalności Polskiego Radia – S.A., życia społecznego oraz kwestii moralnych – mogą stać się powodem zwolnienia dziennikarza lub zakończenia z nim współpracy. Dlatego zapisy te mogą wywołać co najmniej efekt mrożący, a w praktyce być narzędziem cenzury oraz represji. Tymczasem dziennikarze mediów publicznych mają prawo a nawet obowiązek publicznie sygnalizować nieprawidłowości w działaniu publicznego nadawcy, za co – według wprowadzonych reguł – będą mogli być karani w majestacie wewnętrznych uregulowań. Co ważne, zapis wprowadzony w pkt. I ust 3 uchwały sugeruje, iż zasady te dotyczą nie tylko pracowników PR SA, ale także współpracowników oraz firm, z którymi współpracuje Polskie Radio S.A.. Takie ograniczenia są nie do przyjęcia z punktu widzenia swobód obywatelskich – ale także zasad etyki dziennikarskiej, która zobowiązuje nas do zachowania rzetelności, obiektywizmu i pluralizmu w naszej pracy oraz z punktu widzenia charakteru naszego zawodu – publicznego watchdoga. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż ciałem, które jest uprawnione do oceniania ewentualnych naruszeń zasad etyki w Polskim Radiu S.A. jest wskazana w tym samym dokumencie Komisja Etyki, która w całości powoływana jest przez zarząd Polskiego Radia S.A., co sprawia, iż jej orzeczenia od wielu lat budzą wątpliwości nie tylko ocenianych dziennikarzy, ale samych jej członków.

 

Załączniki:

uchwała z dnia 20.11.2020

uchwała z dnia 9.09.2004

 

Z poważaniem

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Warszawa, 01.12.2020

 

Oświadczenie w sprawie zwolnienia Ernesta Zozunia

Zwolnienie naszego kolegi, redaktora Ernesta Zozunia trudno traktować inaczej, niż jako dalszy ciąg ataku na resztkę wolności, jak pozostała w mediach publicznych. Ernest Zozuń wyjątkowo odważnie występował w obronie dziennikarzy, którzy nie zechcieli poddać się politycznemu sterowaniu i jako przedstawiciel związku zawodowego domagał się od zarządu Polskiego Radia przestrzegania zasad obowiązujących media publiczne – poszanowania praw pracowniczych dziennikarzy, rzetelności, bezstronności i pluralizmu. Wskazywał również na praktyki wywołujące tzw. „efekt mrożący”, noszące znamiona cenzury oraz zmuszające dziennikarzy do autocenzury.

Ernest Zozuń pełnił obowiązki kierownika redakcji aktualności w Programie 3 Polskiego Radia w czasie, gdy latem 2020 roku kierowanie Trójką powierzono Kubie Strzyczkowskiemu. Przez kilkadziesiąt dni informacje w jednym z programów Polskiego Radia stały się wiarygodne, wolne od nacisków i politycznej cenzury. 12 czerwca 2020 r. dyrektor Generalny Europejskiej Unii Nadawców Noel Curran w liście do Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego z aprobatą odniósł się do powierzenia tej funkcji Ernestowi Zozuniowi i zapowiedział, że z uwagą będzie śledzić dalszy przebieg wydarzeń. Taka wolność nie mogła jednak długo trwać – na tle Trójki tym wyraźniej widoczne stało się całkowite upolitycznienie innych programów mediów publicznych. Dlatego 20 sierpnia 2020 roku odwołano Kubę Strzyczkowskiego, a wraz z nim pozbawiono funkcji p.o. kierowników redakcji Sylwię Héjj, Ernesta Zozunia i Mariusza Owczarka. Także ich dotknęły represje. Mariusz Owczarek, dziennikarz muzyczny z ponaddwudziestoletnim stażem został przeniesiony do Archiwum IAR. Sylwia Héjj, redaktorka z ogromnym doświadczeniem, została natomiast odsunięta od wydawania audycji.

Dyscyplinarne zwolnienie przez Polskie Radio dziennikarza z 32-letnim stażem, którego w 2012 roku uhonorowało najważniejszą swoją nagrodą – „Złotym Mikrofonem”, przeniesienie dziennikarza muzycznego do pracy przy archiwizowaniu materiałów dziennikarskich czy pozbawienie programu doświadczonego wydawcy, to kolejne decyzje umniejszające najważniejszy kapitał, jakim dysponuje publiczny nadawca – profesjonalizm dziennikarzy. Trudno też traktować takie decyzje inaczej, niż jako polityczną zemstę za próbę odbudowy prestiżu mediów publicznych w Trójce.

Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Wojciech Dorosz, Dorota Nygren, Bartosz Panek.

Warszawa, 19.11.2020

 

Do Dyrektora Generalnego Europejskiej Unii Nadawców Pana Noela Curana

Szanowny Panie,

Szansa na zmiany w Programie 3, na które wyrażał Pan nadzieję w swoim oświadczeniu z dnia 12 czerwca 2020 właśnie zostały zaprzepaszczone. Tak bowiem postrzegamy wczorajszą decyzję o odwołaniu Kuby Strzyczkowskiego z funkcji dyrektora Programu 3. Wraz z nim ze stanowiska p.o. szefa redakcji aktualności został odwołany Ernest Zozuń, członek naszego Stowarzyszenia, który w ostatnich miesiącach przywrócił na antenie Programu 3 bezstronny przekaz informacyjny, co mieliśmy okazję usłyszeć i co docenili słuchacze.

Uważamy, że naczelną troską każdego, kto wchodzi w skład zarządu nadawcy publicznego powinna być dbałość o niezależność redakcyjną i bezstronność. Uważamy, że Kuba Strzyczkowski był jej gwarantem. Jego odwołanie, jak też odsunięcie od zadań Ernesta Zozunia, jest działaniem na szkodę naszej firmy. Wiemy, że EBU nie angażuje się w wewnętrzne spory nadawców publicznych, lecz chcemy wyrazić głęboką obawę, że nadzieja na zachowanie bezstronności w polskich mediach publicznych odchodzi właśnie na długie lata. Prawicowy rząd przejął media publiczne w Polsce jako swoje propagandowe narzędzie, tłumacząc to wynikiem wyborów i nie oglądając się na to, że „publiczne” oznacza wspólne dla wszystkich odbiorców.

Kuba Strzyczkowski objął stanowisko szefa programu na skutek dramatycznej fali odejść pracowników protestujących wobec próby zideologizowania Listy Przebojów Programu 3. Protest ten zdusza teraz ostatecznie zarząd Polskiego Radia.

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

Dziś odwołano Kubę Strzyczkowskiego z funkcji Dyrektora Programu III. Poniżej zamieszczamy fragmenty raportu Towarzystwa Dziennikarskiego z monitoringu kampanii prezydenckiej w Polskim Radiu. Zespół Towarzystwa Dziennikarskiego monitorował między 15 a 26 czerwca serwisy informacyjne radiowej Trójki i Jedynki. Oto niektóre komentarze obserwatorów dotyczące Trójki. Z ich oceny powstał następnie raport:

 Poniedziałek 29 czerwca

Beata Michniewicz, gospodyni „Salonu Politycznego” Trójki, nie ułatwia rozmówcy, a jest nim Paweł Mucha, agitacji wyborczej przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu. Trójka od rana mówi o wynikach, w serwisach nie słychać agitki. Serwisanci ważą słowa. Setki Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego są równe. Szymon Hołownia też dostaje setkę i oddzielny materiał. W serwisie o 8 Trójka akcentuje gotowość Andrzeja Dudy do debaty – tak, jakby było to coś niecodziennego. Ciekawie brzmi serwis o 9, mało „polskoradiowo”. Słyszymy, że „zdaniem prezydenta kandydat KO będzie dążył do obalenia obecnego rządu”, a potem setkę straszącego Platformą Dudy. To wszystko zrównoważone jest wypowiedzią Pawła Kowala (najdłuższa setka w całym newsie!). Trójka wyraźnie stara się zachować dziennikarski obiektywizm, ale jednocześnie musi spełniać obowiązki wobec obozu władzy.

Wtorek 30 lipca

Jacek Sasin u Beaty Michniewicz sprzedaje opowieść o Trzaskowskim jako o „wielkim hamulcowym”, który sparaliżuje państwo. W całej rozmowie Beata Michniewicz bardziej widoczna i zaangażowana niż dotąd, moderująca wypowiedzi rozmówcy i dopytująca o szczegóły. Nie było to już kolejne exposé ani spijanie sobie z dziubków, które słychać w Jedynce.

Środa 1 lipca

W serwisie Trójki o 7 Duda chwali się zdobytą wiedzą o sytuacji polskiej wsi i konieczności jej modernizacji. Trzaskowski krytykuje Dudę za niedotrzymywanie obietnic i zarzuca mu zgodę na ponad 30 nowych obciążeń podatkowych. Trójka nie może jednak najwyraźniej pozwolić, by taki przekaz poszedł w świat, więc po setce Trzaskowskiego cytuje odpowiedź rzecznika rządu, że prezydent podpisał najwięcej ustaw obniżających podatki. Trójka neutralizuje przekaz, jeśli jest on niekorzystny dla władzy.

Czwartek 2 lipca

O 7 w Trójce, jak zauważają obserwatorzy, „kolejny wyważony materiał”. Agresywny, pieniacki Duda atakujący PO, ale nie proponujący niczego nowego został przeciwstawiony spokojnemu, merytorycznemu i nastawionemu na dialog Trzaskowskiemu. Kandydaci pokazani tacy, jacy są po prostu. O 8 o bonie turystycznym Trójka informuje neutralnie, z głosami PiS i KO, bez propagandowego wydźwięku.

Poniedziałek 6 lipca

Jarosław Gowin w Trójce niespecjalnie dociskany przez dziennikarkę mówi swobodnie to, co chce powiedzieć. „Granice przyzwoitości zostały przekroczone przez jedną z gazet” – stwierdza gość, a dziennikarka nie podejmuje tego wątku, tylko dodaje, że o tym „rozmawialiśmy już w Trójce”.

Wtorek 7 lipca

Trójka o Lesznie i Końskich: o 7 pojawia się dłuższa i bardziej konkretna setka Trzaskowskiego mówiącego spokojnie o hejcie i konieczności zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6%, a szczególnie wydatków na psychiatrię dziecięcą. Serwisanci zaznaczają, że PAD odpowiadał na „nagrane wcześniej pytania mieszkańców”, a RT na pytania dziennikarzy 20 redakcji. W domyśle: Końskie wyglądają na ustawkę. O 8 już tylko krótsza depesza o planach na dziś i sprawy dotyczące dopisania się do spisy wyborców. Z serwisu o 9 wynika, że Trzaskowski nie przyszedł na debatę. Widać starania dziennikarzy o bezstronność. Ale brak informacji, dlaczego Trzaskowski nie przyszedł. Cytują Beatę Szydło, że udział w debacie to obowiązek kandydatów. Duda pojechał – taki jest wniosek z tego materiału.

Środa 8 lipca

8. W tym dzienniku widać w końcu jakąkolwiek próbę ustalania przez dziennikarzy stanu faktycznego wobec tego, co mówią politycy. Zjawisko przez ostatnie lata niewystępujące, czyli rzetelny background. Zdaniem Andrzeja Dudy Polska jest w dobrej kondycji gospodarczej, powołuje się na dane Eurostatu. Z kolei Rafał Trzaskowski przytacza informacje, które dla oceny stanu gospodarki mogłyby być niepokojące. Serwisant wyjaśnia jednak: wiceminister Patkowski istotnie mówił o większym deficycie, ale ma on pozwolić uniknąć zadłużenia w przyszłym roku, premier zaś wskazuje na wyższe dochody. Czyli generalnie jest okay i rację ma Duda.

Czwartek 9 lipca

O 9 materiał wyborczy zrobiony neutralnie. Duda był pierwszy, ale setka Trzaskowskiego lepsza. Andrzej Duda w Jastrzębiu Zdroju w kopalni Zofiówka, w tle głośne okrzyki „Tu jest Polska!” i „Zwyciężymy”, nie wiadomo jednak, kto tak skanduje – górnicy czy wiecowi zwolennicy Dudy. Bardzo długa setka, prawie półminutowa. Obok wypowiedź Rafała Trzaskowskiego w wczorajszego spotkania w Szczecinie. Kandydat bardzo spokojnie mówi o tym, jak powinna wyglądać Polska po wyborach. Materiał neutralny, ale te dźwięki w tle setki Dudy mocno niepokojące, spokój Trzaskowskiego minimalnie wygrywa.

Piątek 10 lipca

7. Wyjątkowo mocna setka Trzaskowskiego. Idzie jako pierwsza. Nie dość, że dłuższa, to również bardziej wyrazista niż Dudy i dotkliwiej atakująca obecny system władzy. Cytuję w całości: „Czy będziemy mieli w pełni wolne, europejskie, demokratyczne państwo, czy demokracja będzie cały czas atakowana przez prezesa Kaczyńskiego? Czy prawa kobiet będą ograniczane, czy prawa WOLNYCH MEDIÓW będą ograniczane? Dlatego podejmujemy decyzję w najbliższą niedzielę nie tylko o tym żeby był niezależny prezydent, prezydent który będzie patrzeć tej zdemoralizowanej władzy na ręce”. Duda straszy politycznymi awanturami i przeciąganiem liny i robi z siebie gwaranta spokoju.

Czytaj więcej na:

http://towarzystwodziennikarskie.pl/

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/towarzystwo-dziennikarskie-polskie-radio-i-rmf-fm-w-kampanii-prezydenckiej

 

 

Oświadczenie SDiTRP w sprawie publicznego wypowiadania się pracowników Polskiego Radia

Opublikowane 20 lipca zarządzenie Prezesa Zarządu Polskiego Radia w sprawie zasad kontaktów z mediami i publicznych wypowiedzi pracowników i współpracowników Polskiego Radia stoi w sprzeczności z wolnością słowa oraz etyką dziennikarską.

Zarządzenie przewiduje m.in.: zakaz wypowiedzi do mediów dla pracowników i współpracowników PR S.A. bez uzgodnienia z rzecznikiem prasowym i uzgodnienia tematów rozmowy (§ 1 ust. 7), nakaz unikania „osobistych dygresji na tematy związane z kwestiami politycznymi, religijnymi czy obyczajowymi” we wszelkich rozmowach z przedstawicielami mediów (§ 2 ust. 3), zakaz wystąpień na zaproszenie innych mediów bez zgody zarządu PR S.A. (także w przypadku debat czy komentarzy eksperckich, § 2 ust. 2), powinność niezwłocznego zgłoszenia rzecznikowi prasowemu „każdorazowej próby nawiązania kontaktu przedstawiciela mediów z pracownikiem bądź współpracownikiem PR S.A.” (§1 ust. 6).

Wprowadzenie takich zapisów zamyka usta dziennikarzom, wymagając od nich milczenia i lojalizmu, zaś publicznego nadawcę, należącego do wszystkich obywateli, ustawia w roli prywatnego koncernu. Zakaz zamyka usta także wszystkim osobom, które mają umowy o współpracy z Polskim Radiem, a więc np. aktorom czy muzykom zaangażowanym w pracę w radiowych orkiestrach oraz wszystkim, którzy pojawiają się na antenach Polskiego Radia, prowadząc w nim autorskie audycje, czy komentując bieżące wydarzenia. Tymczasem troska o dobro mediów publicznych nie jest zadaniem jedynie zarządzających tymi mediami, ale także dziennikarzy i osób z nimi związanych. Mają oni prawo, a nawet obowiązek  zabierania głosu, gdy – ich zdaniem – wymaga tego dobro nadawcy. Jak bowiem wynika z orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, obowiązek dyskrecji i ograniczenia nie może stosować się z równą siłą do dziennikarzy, wziąwszy pod uwagę charakter ich obowiązków zawodowych. Dlatego obowiązki pracownika muszą zostać przeciwstawione charakterowi wykonywanego przez niego zawodu. Ponadto media publiczne powinny być traktowane podobnie jak publiczne instytucje – jako wspólne dobro i dlatego muszą być poddane kontroli prasy i opinii publicznej.

Gwarancja swobody wypowiedzi dziennikarzy wspiera więc, a nie szkodzi przejrzystej i profesjonalnej komunikacji spółki z jej interesariuszami, której kształtowanie leży w kompetencjach zarządu.

członkowie SDiTRP