APEL I DEKLARACJA W SPRAWIE REFORMY MEDIÓW PUBLICZNYCH

Szanowni Państwo,

Publikujemy apel do polityków, który powstał w gronie ekspertów medialnych i przedstawicieli organizacji ( w tym Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego). Grupa ta pracuje przy wsparciu organizacyjnym Fundacji Batorego nad projektem ustawy reformującej media publiczne. Bazą tej pracy są założenia przygotowane przez zespół pod kierownictwem Jana Dworaka.

W ostatnich latach powstało kilka projektów ustaw medialnych. Wiele z nich dąży do odpolitycznienia mediów publicznych i zwiększenia wpływu obywateli na media. Najlepszym sposobem porozumienia jest wspólna praca przy wyborze najlepszego rozwiązania.

Mocno zaawansowanym i odpowiadającym w dużej mierze postulatom odpolitycznienia mediów jest właśnie tzw. projekt Dworaka. Niemniej  rozpatrzone powinny być wszystkie propozycje, ponieważ każda z nich może wnieść do tej reformy istotne elementy dla społeczeństwa obywatelskiego.

Organizacje i osoby chcące dołączyć do apelu prosimy o przesłanie deklaracji na adres:  apel@radiowcy.org.pl
Podpisy będziemy sukcesywnie umieszczać na naszej stronie.

W imieniu sygnatariuszy Apelu
Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

 

APEL I DEKLARACJA W SPRAWIE REFORMY MEDIÓW PUBLICZNYCH

 

Szanowne Panie i Panowie Posłanki, Posłowie oraz Senatorki i  Senatorowie

Apelujemy o jak najszybsze rozpoczęcie prac nad prawną reformą mediów publicznych.

Apelujemy, by do prac tych włączyć byłych oraz obecnych dziennikarzy mediów publicznych, rekomendowanych przez stowarzyszenia i związki zawodowe.

Apelujemy, by w pracach nad nowym ładem medialnym brały udział organizacje obywatelskie, które walczyły o odpolitycznienie mediów publicznych.

Apelujemy, by sięgnąć do wiedzy i doświadczenia przedstawicieli środowiska akademickiego i organizacji pozarządowych. Z niepokojem przyjmujemy fakt, że w przestrzeni medialnej pojawiają się wypowiedzi przedstawicieli rządowej koalicji w sprawie nowej ustawy medialnej, lecz nic nie wiadomo, by podjęto działania, w celu  włączenia w te prace szerokie spektrum przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.

Niektóre z Państwa partii dysponują już gotowymi opracowaniami na temat funkcjonowania mediów publicznych w przyszłości. W Sejmie i Senacie podejmowano prace nad kilkoma projektami ustaw medialnych – nie zaczynamy więc od zera.

Przypominamy deklaracje zawarte w programach wyborczych, które skłoniły Obywateli do powierzenia Wam ich głosów 15 października 2023 roku.

Koalicja Obywatelska:

Odpolitycznimy i uspołecznimy media publiczne. (100 konkretów – program Koalicji Obywatelskiej 2023)

Trzecia Droga – Polski 2050 i PSL:

Wierzymy w misję publiczną mediów – i chcemy, aby ponownie mogły ją pełnić. Naprawa TVP, zmiana sposobu jego finansowania – w tym likwidacja abonamentu – to tylko kilka z szeregu kroków, które podejmiemy, aby zagwarantować wolne od partyjnych wpływów media publiczne.  (Program wyborczy Polska 2050, 2023)

Usuniemy politycznych nominatów ze spółek i urzędów, zastąpimy ich fachowcami – koniec upartyjniania państwa […] ograniczymy rozbuchane wydatki na TVP i odpartyjnimy media publiczne. (Wspólna Lista Spraw, deklaracja komitetu wyborczego Trzecia Droga, 2023)

Bezpartyjne Media Publiczne w rękach Organizacji Pozarządowych. Zarządzanie mediami publicznymi powinno się znaleźć w rękach organizacji pozarządowych. Tylko bezstronne media są w stanie obiektywnie relacjonować rzeczywistość, efektywnie propagować kulturę i dbać o tożsamość narodową. (Program PSL, 2023)

Nowa Lewica:

Stworzymy profesjonalne, pluralistyczne media publiczne o ustalonych standardach prowadzenia zrównoważonej debaty publicznej. Stworzymy transparentny system rekomendacji i wyboru osób pełniących funkcje nadzorcze w mediach publicznych – zapewniający udział w tym procesie organizacjom społecznym. (Program wyborczy KW Nowa Lewica 2023)

 Tym razem nie może skończyć się na sloganach. To, co spotkało media publiczne najpierw po 2005 roku, a potem po roku 2015 potwierdza, że tylko skuteczne odseparowanie mediów publicznych od polityków zagwarantuje im pluralizm, rzetelność i obiektywizm oraz możliwość realizacji misji. Wierzymy,  że media publiczne są potrzebne i że można je uratować.

Już przed 2010 rokiem zarówno środowiska dziennikarskie, jak i organizacje obywatelskie wielokrotnie ostrzegały, że istniejące regulacje prawne nie zapewniają mediom publicznym niezależności – przeciwnie, uzależniają od aktualnie rządzących, wymuszają uległość i sprzyjają zawłaszczaniu przez pozbawione skrupułów ugrupowania polityczne. Powstało  wtedy kilka projektów ustaw, które różnymi sposobami ograniczały potencjalnie szkodliwy wpływ partii politycznych na media publiczne, jednak zostały one zignorowane.

Jako przedstawiciele organizacji zawodowych i społecznych oraz nieformalnych grup obywatelskich znamy i rozumiemy te projekty, dysponujemy również założeniami innych projektów – dostosowanych do rzeczywistości ery cyfrowej oraz trudnych realiów spolaryzowanego społeczeństwa. Prace nad nimi są zaawansowane, a wiele kwestii zostało już wnikliwie przeanalizowanych oraz poddanych środowiskowej i publicznej debacie. W wielu kwestiach różnimy się, jednak jesteśmy przekonani, że możemy osiągnąć kompromis dla większego dobra wspólnego.

Jako sygnatariusze apelu popieramy to, by za podstawę do rozpoczęcia pracy nad nowym prawem medialnym wziąć projekt “Media obywatelskie – założenia ustawy o mediach służby publicznej” opracowywany przez zespół pod kierownictwem Jana Dworaka.

Apelujemy o uwzględnienie w pracach nad rozwiązaniami ustawowymi wszelkich regulacji i rekomendacji unijnych oraz międzynarodowych, dotyczących mediów publicznych.

Apelujemy do wszystkich polityków o samoograniczenie – będzie to miarą dojrzałości naszej demokracji.

Deklarujemy, że jesteśmy gotowi natychmiast przystąpić do prac nad nową ustawą medialną.

Podpisani deklarują, że w chwili przyjęcia nowego prawa o mediach publicznych nie potraktują wspólnej misji jako zamkniętej. Dobre prawo jest warunkiem sine qua non zdrowych instytucji społecznego komunikowania. Nie jest jednak warunkiem wystarczającym. Będziemy wspólnie monitorować sytuację i pracować nad koniecznymi rozwiązaniami organizacyjnymi. Niniejszą deklarację należy traktować jako wyraz woli utrzymania niezależnej i wewnętrznie zróżnicowanej instytucji obserwacji i współtworzenia rzeczywistości świata mediów należących do obywateli i powołanych do służby obywatelom.

Warszawa, 31 stycznia 2024 r.

Sygnatariusze:

Towarzystwo Dziennikarskie

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego

ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej

Obserwatorium Wyborcze

Nieformalna grupa facebookowa ” Telewizja Polska to my – prawdziwe 70-lecie” zrzeszająca ponad 800 byłych i obecnych pracowników i współpracowników TVP

Fundacja Demokratyczne Obywatelskie Media „DOM”

“My Obywatele Unii Europejskiej” Fundacja im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego

Obywatele RP

Video-KOD Sieciowa Telewizja Obywatelska

Fundacja Otwarty Dialog

Stowarzyszenie Europejska Demokracja – Nadzieja i Otwartość (SEDNO)

 

 

EBU przygląda się sytuacji w Polskim Radiu

Europejska Unia Nadawców wspiera niezależność mediów publicznych i wzywa rządy, by tworzyły warunki do poszanowania tej niezależności – napisał Dyrektor Generalny EBU Noel Curran w odpowiedzi na list otwarty zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego.

© SwissInfo, by Jonathan Liechti

„Jak wskazaliście Państwo w swoim liście,  publicznie wyrażaliśmy zaniepokojenie ryzykiem upolitycznienia mediów, które podważa podstawowe wartości jakimi te media powinny się kierować i  z zadowoleniem przyjmujemy inne zdecydowane głosy popierające niezależność i wolność mediów” – napisał Dyrektor Generalny EBU. Pismo Noela Currana to odpowiedź na list otwarty zarządu SDiTRP do EBU, organizacji skupiającej europejskich nadawców publicznych. Zarząd Stowarzyszenia zwrócił się w nim o wsparcie niezależności i bezstronności mediów publicznych w Polsce.

Dyrektor Generalny EBU zauważył, że wśród kierujących zespołem Programu III znalazł się jeden z członków naszego stowarzyszenia. Jest to Ernest Zozuń, nowy szef redakcji aktualności Trójki. Jak pisze Noel Curran, EBU będzie z uwagą śledzić dalszy przebieg wydarzeń i pozostaje w kontakcie z władzami Polskiego Radia. „To ważny głos, ważne wsparcie w przywracaniu należnej roli medium publicznego – niezależnego i obiektywnego jakim powinien być Program 3″ – skomentował Ernest Zozuń.

Opisując w liście otwartym do EBU ostatnie wydarzenia w Programie III Polskiego Radia, zarząd SDiTRP podkreślił, że jest to jedynie symbol niepokojących zmian, jakie dokonują się w polskich mediach publicznych od czasu przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość i podporządkowania tych mediów  politykom. Już w grudniu 2015 r. prezes EBU Jean-Paul Philippot w liście do polskiego rządu przypominał, że niezależność od władzy politycznej to jedna z podstawowych zasad funkcjonowania mediów publicznych w demokratycznym społeczeństwie. Zdaniem zarządu Stowarzyszenia, mimo szkód poczynionych mediom publicznym w ostatnich latach poprzez podporządkowanie przekazu obecnie rządzącej władzy, ich rola pozostanie kluczowa dla polskiego społeczeństwa. Obrona mediów publicznych jest zaś ważna wszędzie tam, gdzie istnieje demokracja, zwłaszcza w obliczu wzrastającego populizmu i polaryzacji społeczeństw.

Pełny tekst listu otwartego i odpowiedzi EBU:

Open letter to the European Broadcasting Union

Odpowiedź Europejskiej Unii Nadawców

Apel Stowarzyszenia Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego do posłów i senatorów RP, wicepremiera i ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego oraz dziennikarzy

My, obywatele, zasługujemy na bezstronne media publiczne.

Szanowni posłowie i senatorowie RP! 

Żądamy wprowadzenia pod obrady Sejmu społecznego projektu ustawy o mediach publicznych, przygotowanego w 2010 roku przez Komitet Obywatelski Mediów Publicznych. Zgodnie z tym projektem to grono ekspertów i dziennikarzy będzie mieć wpływ na wybór zarządów mediów publicznych, skutecznie oddzielając media publiczne od świata polityki. Zwracamy się z apelem do polityków wszystkich ugrupowań o przekazanie dziennikarzom narzędzi do pracy na rzecz całego społeczeństwa.

Szanowny Panie Wicepremierze! 

Stanowczo protestujemy wobec zaprezentowanej przez Pana podczas wywiadu udzielonego radiu RMF FM filozofii funkcjonowania mediów publicznych, która wypacza ich pierwotną ideę. Faworyzowanie jednej opcji politycznej nie jest działaniem na rzecz przywrócenia pluralizmu. Jest natomiast rażącym naruszeniem zasad równości dostępu do mediów oraz oznacza zawłaszczenie dobra wspólnego. To, że właścicielem mediów publicznych jest państwo, nie upoważnia tegoż państwa do narzucania partyjnej narracji, która zmieniałaby się w zależności od rządzącego ugrupowania. Istnienie na rynku komercyjnym mediów krytycznych wobec rządu, którego jest Pan wicepremierem, nie uzasadnia przekształcania mediów publicznych w sprzyjające rządowi agendy, a użycie takiego argumentu przez Pana traktujemy wyłącznie jako alibi. Obowiązkiem wszystkich polityków – a w szczególności polityków rządzącej partii – jest zapewnienie dziennikarzom niezależności redakcyjnej w taki sposób, by mogli oni reprezentować opinie wszystkich obywateli.

Mimo haseł przywrócenia pluralizmu w mediach publicznych dotychczasowy dorobek rządów Zjednoczonej Prawicy w tym wymiarze nie przyniósł poprawy, lecz zniszczenie. Redakcje informacyjne i publicystyczne przekształcono w centra propagandowe, w których steruje się informacją, doborem tematów i gości komentujących rzeczywistość. W mediach publicznych mówi się ludziom, jak mają myśleć i czego mają słuchać. Ostatnie wydarzenia w Trójce stały się symbolem tego, co dzieje się w innych redakcjach oraz rozgłośniach Polskiego Radia. Naszymi przełożonymi uczyniono osoby, które stosują właśnie taką, szkodliwą dla państwa filozofię. Szkodliwą podwójnie, bo zasady takiego funkcjonowania mediów przyswajają młodzi dziennikarze, którzy – stosując takie pojmowanie mediów – to Pana będą gnębić, kiedy do władzy dojdą Pana oponenci.

Wbrew Pana sugestiom możemy stworzyć bezstronne media publiczne. Żadne „zaszłości komunistyczne”, które, Pana zdaniem, miałyby w tym przeszkadzać, nie są taką przeszkodą. Wbrew temu, co Pan mówi, to profesjonaliści wielkim wysiłkiem budowali media publiczne w ostatnich latach. Owszem, nigdy nie były one wolne od wpływu politycznego, co jest winą polityków wszystkich opcji. Jednak skala ingerencji politycznej w media publiczne w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy jest przerażająco bezprecedensowa. W wielu przypadkach zmarnowaliście wiedzę ludzi i ich kompetencje, złamaliście ich życiorysy. Tymczasem dla dziennikarzy ważne jest, aby nie oddawać jednej partii tego, co powinno być dobrem wspólnym, niezależnie od tego, która partia sprawuje władzę.

Szanowne koleżanki i szanowni koledzy dziennikarze! 

Bardzo prosimy o ponadredakcyjne wsparcie naszych postulatów.  Żądajmy wspólnie od polityków nowoczesnej ustawy, która oddzieli zarządy mediów publicznych od świata politycznego.

Wy, którzy jesteście jeszcze w mediach publicznych: żądajcie prawa do bezstronnych relacji, zgodnie z europejskimi regulacjami i zrezygnujcie z form „dziennikarstwa tożsamościowego”, związanego z jedną opcją polityczną. Wasza jednoznaczna postawa w tej kwestii jest bardzo ważna.

Wy, którzy pracujecie dla mediów prywatnych: bez stanowczego głosu całego środowiska bezstronne media publiczne nigdy nie powstaną. Tymczasem ich dobro leży również w Waszym interesie, bo silne i niezależne media publiczne są gwarantem stabilności rozwoju mediów prywatnych. Utrwalone dzięki temu jednolite standardy dziennikarskie sprawią, że również Wy nie będziecie narażeni na odebranie Wam Waszej niezależności, czego doświadczają obecnie dziennikarze mediów publicznych.

Zacznijmy jak najszybciej – niezależnie od poglądów!

1. Wojciech Dorosz (PR3)

2. Adam Suprynowicz

3. Paweł Sołtys

4. Bartosz Panek (PR2)

5. Monika Gniewaszewska (IAR)

6. Anna Dudzińska (Polskie Radio Katowice)

7. Grzegorz Dąbrowski (PR2)

8. Magdalena Łoś-Komarnicka (PR2)

9. Dorota Nygren (IAR)

10. Marcin Majchrowski (PR2)

11. Joanna Szwedowska

12. Grażyna Bochenek

13. Maciej Łukasz Gołębiowski (PR2)

14. Łukasz Rynkowski

15. Anna Rokicińska

16. Aleksandra Łapkiewicz (PR2)

17. Aldona Łaniewska-Wołłk (PR2)

18. Anna Orzeł (IAR)

19. Joanna Sławińska (PR1)

20. Tomasz Obertyn

21. Marcin Pesta (PR2)

22. Ernest Zozuń (PR3)

23. Joanna Grotkowska (PR2)

24. Anna Szewczuk-Czech

PODPISZ NASZĄ PETYCJĘ:

https://secure.avaaz.org/pl/community_petitions/apel_do_poslow_i_senatorow_rp_wicepremiera_piotra__my_obywatele_zaslugujemy_na_bezstronne_media_publiczne/details/

 

 

 

Na II Kongresie Obywatelskim o mediach publicznych – profesjonalizm wciąż się liczy

Profesjonalizm wciąż się liczy. W świecie zdominowanym przez internetowe bańki informacyjne media publiczne mają fundamentalne znaczenie. Takie wnioski płyną z sesji pt. „Wybory, wolność wypowiedzi i media publiczne”, która odbyła się w drugim dniu II Kongresu Praw Obywatelskich w Warszawie.

Dyskusję zdominował wątek upartyjnienia i uzależnienia mediów publicznych od rządu oraz potencjalny wpływ takiego stanu rzecz na wynik wyborczy.

Nas najbardziej zainteresowały i zainspirowały dwie kwestie medioznawcze. O jednej z nich wspomniał Jarosław Włodarczyk z Press Club Polska. Otóż okazuje się, że internet – postrzegany często jako zagrożenie dla prasy papierowej, radia i telewizji – nie funkcjonuje bez tych tradycyjnych mediów. Najróżniejsze treści funkcjonujące w „niedziennikarskim” internecie, a wypaczające rzeczywistość (virale, fake newsy, supozycje, plotki dezawuujące ludzi), stają się przedmiotem ogólnospołecznej dyskusji tylko wtedy, kiedy zauważy je poważny tytuł. Dzięki temu zyskują stempelek autentyczności i trafiają do głównego nurtu zdarzeń. Będąc profesjonalnym dziennikarzem, trzeba o tym nieustannie pamiętać. Internet bowiem można kupić. Na rynku działają firmy specjalizujące się we wpuszczaniu do sieci określonych treści na zamówienie różnych stron sporu publicznego. Jednak to poważne media i profesjonalni dziennikarze legitymizują nieprawdę. Dlatego, jak zaznaczył Jarosław Włodarczyk, „upartyjnienie mediów, przez jakąkolwiek stronę sporu politycznego, ma znaczenie fundamentalne, ponieważ napędza internet”.

Drugą istotną kwestię poruszyła dr Karolina Wigura z redakcji „Kultury Liberalnej”. Zauważyła, że zamykanie się ludzi o określonych poglądach we własnych bańkach informacyjnych, tzw. filter bubbles czyli internetowych narzędziach dostarczających użytkownikom treści zgodnych z ich poglądami i zainteresowaniami, w największym stopniu uniemożliwia debatę publiczną. Taka sytuacja napędza brak porozumienia z osobami o poglądach odmiennych. Zauważalna jest niechęć do podjęcia rozmów z oponentami i kulturalnej wymiany argumentów. Jednym z efektów takiego stanu rzeczy jest zanik mainstreamu. Każdy ogląda swój serial, czyta felietony swoich komentatorów, słucha argumentów, które utwierdzają go w głoszonych poglądach.

W idealnym świecie remedium na brak porozumienia powinny być media publiczne. To one mogą stworzyć kanony, które funkcjonowałby ponad bańkami informacyjnymi. „Jeśli państwo powinno coś proponować, to właśnie taki rodzaj mainstreamu: bardzo rzetelne, spluralizowane, krytyczne i niezależne media” – powiedziała dr Karolina Wigura.

Wszystkim zainteresowanym dr Wigura zarekomendowała lekturę książki  „Factfullnes”, której autor Hans Rosling krytycznie analizuje funkcjonowanie współczesnych mediów.

Tekst: Bartosz Panek, 15.12.18